24.1.10

226.

jedyne co mogę zrobić, to przestać skupiać się na związkach z ludźmi i zadbać wreszcie o związek z sobą.
kilka filmów, płatki kukurydziane z mlekiem i bananem. późnowieczorne chodzenie po kolana w śniegu i grzanie dłoni. uczenie się do późna i rzucanie książkami o ścianę. w tle chyba enya z niedawno znalezionej płyty.
tak jest dobrze. moje małe lenistwo towarzyskie. nikogo.
i jeszcze:
nie potrzebuję nazywać uczuć. nie potrafię może. mówią - to lepiej. prawdziwość snów nie boli tak bardzo, kiedy patrzy się jej w oczy, a potem wzrusza ramionami, odwraca się i odchodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz