1.3.10

236.

Jeszcze moment, a wszystko zaczynie zielenić się nadzieją. Usiądziemy na trawie i tak zostaniemy aż do następnej zimy. Chmury przepływać będą nad naszymi głowami, a słońce pieścić nas będzie swoimi promieniami. Będzie cicho - tak cicho, jak nawet sobie nie potrafimy wyobrazić. Z naszych ust nie wyjdzie żadne słowo - milczenie okaże się jedyną rzeczą prócz obecności, na którą sobie pozwolimy. Powtórzymy historię sprzed tysiąca lat, pięciuset i stu. Ufam, że tym razem podasz mi rękę, nim śnieg zasypie mnie całą, nim zmarznę od środka i na zewnątrz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz