6.3.10

238.

Podobno powinnam zacząć już zbierać kasę na botox i lifting. Nie wydaje mi się (jeszcze) to aż tak potrzebne, choć będę miała zmarszczki od śmiechu, bo okazuje się, że Ludzie są.
Jak dziecko się cieszę z kolorowych opakowań, ale bardziej już z karteczek przypiętych, włożonych. Z słów, co w elektronicznych wiadomościach ożywają i pachną trochę papierem. Z głosu, który mnie oczarował i zaskoczył. Z obecności jednej osoby.
Z nadziei, która ubrana w zieloną, wiosenną sukienkę, siedzi gdzieś pod szafą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz