16.5.10

266. the redness of my blood is just a kind of joke.

i mało rzeczy boli tak bardzo, jak świadomość, że jest się dla najbliższych nikim. już nawet nie mam łez w oczach, kiedy słyszę to po raz któryś, nic, tylko od środka się rozpadam ten tysięczny raz. nie mam siły się sklejać, nie mam siły się już starać. chciałabym sprostać wymaganiom, ale już chyba za późno. nie oczekuję niczego prócz akceptacji, ale to chyba za dużo.
bo wszystko we mnie jest nie tak. wszystko.

1 komentarz:

  1. W takich chwilach tak bardzo się z Tobą utożsamiam. Nawet teraz, nawet kiedy powoli sklejam zranioną duszę.

    OdpowiedzUsuń