25.8.10

300. trujące kwiaty.

czwarta herbata. może piąta. wibruje w głowie głos, rozchodzą się po ciele słowa. dwa słowa. męczysz się.
obijając się o narządy wewnętrzne, rozpadają się. na pół, na pół, na pół. i dalej:
męczysz się. nie wytrzymujesz. oni ciebie nie chcą. czy chcieli kiedykolwiek? nie pamiętasz. nie jest miło, a bywa. uczucia wyczuwalne, na m. dochodzą rzeczowniki abstrakcyjne, różne takie.
sama nie wiesz.
zaciskam powieki.
nie męczę się. jak mantrę powtarzam. nie męczę się.
przestaje wibrować.
oddycham z ulgą. bo minęło. tylko że. z dnia na dzień: straszniej. ograniczeń coraz mniej, mniej, prawie wcale, a ja nie umiem płakać - tylko się uśmiecham tym złym uśmiechem, bo kiedyś będzie za późno i wtedy to już niktnic.
uspokój. się.
grożę każdym oddechem. szantażuję, przeczesując palcami włosy. przykro mi. nikt nic. mrużę oczy. błyskawice spod powiek. trzaskanie drzwiami - w głowie.
pożałujesz.
pożałuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz