26.9.10

310. walczą we mnie lwy, walczy zgraja psów.

teraz nic już nie będzie takie samo - stwierdzam z żalem i zamykam kolejny zeszyt. wyrzucam z głowy ostatnią kropkę, która znaczy tyle, ile twoje ostatnie słowo.
wszystko.
okazuje się, że jednak mi zależy. cholernie. nieobecność uświadamia.





(w nawiasie powiem, że nowa brodka smakuje i pasuje idealnie)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz