14.10.10

315. najważniejsze.

wiem czego chcę. i, do cholery, nie byłabym sobą, gdybym miała z tego zrezygnować tylko dlatego, że jakaś pieprzona siła wyższa postanowiła zrobić z mojego życia rozrywkę dla znudzonych starców, trudniących się dopierdalaniem lęków egzystencjalnych wedle uznania. nie obchodzi mnie, że znudziły się im wenezuelskie telenowele i postanowili zabawić się czymś bardziej namacalnym i podatnym.
plastycznym.
żenibykurwamnąimoimżyciem.
niektórzy poklepaliby mnie po plecach, w pakiecie słodko-wredny uśmiech, pocierp dla ludzkości.
chce mi się śmiać, wszystko dzieje się po coś, już widzę i wiem.




1 komentarz:

  1. telenowela w teatrze dla wypompowanych z jakichkolwiek uczuć. tak kurwa jest.

    OdpowiedzUsuń