1.2.11

339. heavy heart to carry.

zawsze ta sama historia: myślisz, że sobie radzisz i nagle ktoś napierdala ci przeszłością po plecach
jak batem.

(w szkole)
można uciekać, ale nie wiadomo już w którą stronę:
albo biczują cię przeszłością albo ci teraźniejszość wpychają do ust, głębiej, w gardło, rzygaj nami,
mała.
(w pociągu)
umieram po cichu na niewymawiane, niewymawialne, niewymówione, niewysłowione, niewypowiedziane i niedopowiedziane
na drżenie rąk.
(cały dzień)
rozzimniłam się zimą, zlodowaciałam. minus dziesięć w okolicach klatki piersiowej.


1 komentarz:

  1. a rzeczywistość i sprawy które toczą się w zupełnie innym kierunku niż tego byśmy chcieli, budzi mnie codziennie zimnym kubłem wody i strzałem w twarz

    OdpowiedzUsuń