6.4.11

344. hand me my leather.

ostatnio nic. nadal płaczę w pociągach, na kartkach papieru wypisuję czarnym atramentem nowe ulubione słowo.
anhedonia.

4 komentarze:

  1. Ja mam podobnie... chociaż i troszkę inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio nic. nadal płaczę w poduszkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. anhedonię google wyświetliło na fioletowo.
    (choć to pewnie mało pocieszające.)

    OdpowiedzUsuń
  4. niemal tak samo. tylko wolę ołówek - łatwiej (się) wymazać.

    OdpowiedzUsuń