26.12.12

409. granie

gra jest niebezpieczna. szczególnie, kiedy zaczyna wychodzić poza swoje ramy. ważę słowa, nie wyprzedzam przyszłości, a jednak z jakimś lękiem zauważam, że wyznania padają. nie tylko w słowach, ale też (może nawet bardziej) w przygryzaniu wargi albo chowaniu twarzy w dłoniach. w środku się coś dzieje niemożliwego, więc z definicji nieprzekładalnego na nieprzypadkowe połączenia liter i znaków. mam w sobie jakiś niedobry antagonizm, który pragnie, bym skakała, rzucała się w przegranie i jednocześnie mocno trzyma, zdroworozsądkowo każde czekać i stać spokojnie, bo rzeczy zazwyczaj zdarzają się same, trzeba im tylko dać czas.

5 komentarzy:

  1. Czasem fajnie jest skakać, tak myślę.

    OdpowiedzUsuń
  2. skacząc w przegraną nikt nie przyzna się na głos, że liczy na to, że ten kto czeka na dnie rozepnie siatkę bezpieczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjemniej skakać razem, tak wiesz, trzymając się za ręce. wtedy jest dość duża pewność, że na dnie czeka na obie osoby to samo.

      Usuń
  3. może się nie warto wcale spalać i niszczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę pamiętać, co Ci mówię, bo później strzelasz do mnie z mojej broni, stara.

      Usuń