9.7.13

429. noc.

miałam Ci nie mówić, ale wiesz, rozdrabniam w palcach słowo tęsknię i wychodzi z tego trochę bełkot, trochę krzyk. nocami śnią mi się sny, które mógłbyś pomylić ze snami teresy - ten sam rodzaju bólu i poniżenia, zastrzel mnie, no strzelaj. budzę się wtedy i ta niepewność, która każdą pojedynczą myślą eksploduje mi w głowie, z hukiem wybrzmiewając cudze imiona, trzyma mnie do bezsennego rana.

3 komentarze: