18.11.13

438. home alone

obijam się o puste ściany. trzydzieści siedem metrów kwadratowych wypełnionych tylko i wyłącznie samotnością. zostawiasz mnie teraz całkiem samą, teraz, kiedy znowu mnie męczą przeszłe grzechy; zostawiasz mnie po tym, jak toksyna znów zaczęła się zbierać - boję się, że pęcherzyk z czernią pęknie, nim zdążysz wrócić. poczucie winy mnie przygniata, chodzę z sercem przy ziemi; naprawmy to, zastąpmy nieobecne obecnym - to nie jest metoda na zadośćuczynienie, ale z pewnością jest to metoda na wspólność, na szczęście.

1 komentarz: