11.11.14

454. talk is cheap

dobrze byłoby spakować się w jeden plecak, wyjechać stąd o takiej godzinie, o której trudno powiedzieć czy to ranek czy noc. zaszyć się w ciasnym pokoju z jednym łóżkiem, bez telefonu, internetu, całych tych bzdur, od których boli mnie głowa. marzy mi się noc bez tego koszmaru, w którym jest zawsze jakaś skóra, której dotykasz, jakieś włosy, którymi się bawisz - wszystko to nie moje, choć to przecież już dawno nieprawda. 
w ciasnym pokoju z jednym łóżkiem, na łóżku my, wtuleni, spokojni, nierozproszeni. w pokoju okno z widokiem na góry, za oknem mgła. 
mam w kącikach oczu tęsknotę za prostotą. chodź, zgubimy się w sobie, zamiast rozbijać się o kolejne dna. 

5 komentarzy:

  1. Czasami warto poddać się takim impulsom. Czasami warto wyjść i przez chwilę nie wracać. Odetchnąć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy tak czasami ma, że musi dać sobie pooddychać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Opowiedziałabyś całą swoją miłosną przygodę z Nim, od początku do końca? Proszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko tu jest.
      a ta historia nie ma końca.

      Usuń